Apel o stworzenia Buy European Act, zaangażowanie w rywalizację Paryża z Los Angeles o organizację igrzysk olimpijskich w 2024 roku oraz budowa sojuszu polityczno-gospodarczego z Angelą Merkel to pierwsze decyzje nowego prezydenta Francji.
 Emmanuel Macron powołał rząd, którego część członków wcześniej w ogóle nie zajmowała się polityką, chociaż kluczowe stanowiska: premiera (Edouard Philippe) oraz ministra gospodarki (Bruno Le Maire) przypadły konserwatywnym politykom z Partii Republikańskiej. Macron, który sam nie ma długiej kariery politycznej, usiłując zdobyć legitymizację wśród francuskich polityków, zaproponował rząd składający się z ekspertów. Można wśród nich znaleźć polityków konserwatywnych oraz lewicowych (minister spraw zagranicznych Jean-Yves Le Drian), a nawet ultralewicowych (Annick Girardin, minister ds. terytoriów zamorskich).

Macron chce wzmocnienia struktur Unii Europejskiej i silniejszej pozycji Francji w światowej polityce. Wkrótce spotka się z prezydentem Donaldem Trumpem i – według zapowiedzi – będzie próbował przekonać go do respektowania ustaleń konferencji klimatycznej w Paryżu COP21. Będzie również uczestniczył w spotkaniach G7 oraz G20, a także w szczycie NATO, gdzie ma również dojść do spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą. Macron chce również aktywniejszego zaangażowania Francji w Afryce. Jednym z jego pierwszych wyjazdów jest podróż do Mali i spotkanie z francuskimi żołnierzami służącymi tam na misji. Jednak spotkanie z Angelą Merkel i jej raczej chłodne przyjęcie flagowej propozycji Macrona, aby stworzyć wspólny unijny budżet, nie zostało we Francji odnotowane jako sukces nowego prezydenta.